Rozdział I.

Na pierwszy rzut oka wydawało się, że bramy nie pilnuje nikt. Takie założenie było jednak bardzo zgubne. Wystarczyło poczekać dłuższą chwilę, by zaobserwować znamiona życia. Po prawej stronie, zza podziobanego kulami betonowego słupa, wyłoniła się na chwilę lufa zakończona charakterystyczną muszką AK-74.

Czytaj całość: http://bartoszadamiak.com/reset/rozdzial-i/

Rozdział II.

Zbudził mnie straszny hałas. Strzały i coś jeszcze, jakiś rytmiczny, głośny, uporczywy terkot. Przez chwilę leżałem z zamkniętymi oczyma, zastanawiając się, jaki to mieliśmy dzień, bo jeżeli sobotę, to komuś należał się solidny opierdol. Tak, być może to właśnie była sobota, choć nie byłem w stanie tego stwierdzić, gdyż odkąd skończył mi się kalendarz, żyłem w czasowej próżni.

Czytaj całość: http://bartoszadamiak.com/reset/rozdzial-ii/

Rozdział III.

Wziąłem duży wdech chłodnego wieczornego powietrza, pachnącego dymem papierosowym, piwem i kurzem. Mieszanka ta była jedną z najbardziej charakterystycznych rzeczy, jakie czuło się po wjechaniu do Festung Breslau.

Czytaj całość: http://bartoszadamiak.com/reset/rozdzial-iii/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s