Ogrody działkowe, powszechnie znane działkami, zdają się być reliktem minionej epoki. Jednak chyba trochę się to zmienia. Sam jestem działkowcem już od ponad roku i obserwuję w sąsiedztwie coraz więcej działek, których właścicielami są ludzie młodzi (zwykle z dziećmi).

Co ma działka do survivalu i post-apokalipsy? Wbrew pozorom całkiem sporo. Poniżej postaram się przedstawić listę korzyści płynących z posiadania działki oraz – żeby było sprawiedliwie i uczciwie – przedstawię mankamenty. Zacznę od tych drugich.

radish-719144_1280

Jak zostać działkowcem?

Główne wady leżą po stronie kwestii formalnych oraz drogi, jaką trzeba przebyć, by stać się działkowcem.

W zasadzie możliwość wejścia w posiadanie działki jest uzależniona od konkretnych ogrodów działkowych. Zwykle w grę wchodzi kupno lub wzięcie pustej działki. W tym pierwszym przypadku to nie jest tak do końca kupno, bo nie stajemy się właścicielem. To, co nabywamy to chyba prawo do dzierżawy czy coś w tym stylu i koszt, w zależności od lokalizacji, zawartości i woli sprzedającego, może wahać się od 2000 złotych do 10 000, a czasem i więcej. Pustą działkę możemy często wziąć za darmo, ale zwykle jest to zrównane z ziemią pole zarośnięte metrowym gąszczem chwastów.

Później musimy odbyć obowiązkowe szkolenie, organizowane przez lokalną komórkę Polskiego Związku Działkowców. Nie dowiemy się tam wszystkiego, ale na pewno bardzo dużo. Akurat tyle, by rozpocząć przygodę z uprawami. Niestety jest to także dość upierdliwy obowiązek, bo ogrodnictwo działkowe w Polsce jest skrojone pod emerytów. Zajęcia zaczynają się w takich godzinach, kiedy normalny człowiek jeszcze pracuje. Ale oczywiście jest to pewnie także uzależnione od lokalnych władz.

Pozostają jeszcze opłaty. Są to opłaty roczne, których wysokość wynika m.in. z dostępności oraz zużycia mediów (woda, prąd). Zawsze też jest jakaś część inwestycyjna, która idzie na rozwój i konserwację. Kwota ta wynosi kilkaset złotych rocznie.

currants-383513_1280

Mamy działkę. Co dalej?

Tu przechodzimy pomału do zalet. Choć wcześniej należy wspomnieć, że to nie koniec wydatków, bo musimy jeszcze kupić podstawowe narzędzia. W zależności od stanu działki oraz naszych planów na zagospodarowanie, będziemy potrzebowali pewnie łopatę, grabię, haczkę, piłę (jeśli mamy drzewa), sekator, wiadro i konewkę. Jeżeli chcemy mieć trawnik, to także kosiarkę.

Tu od razu rodzi się pytanie – gdzie to wszystko trzymać? Jeżeli na działce znajduje się altanka lub komórka, można trzymać tam. Choć odradzałbym trzymanie na działce np. kosiarki (swoją drogą, szukając działki, warto wcześniej popytać, czy na terenie danych ogrodów zdarzają się kradzieże). Jeżeli wzięliśmy gołą działkę, narzędzia niestety będziemy musieli wszystko ze sobą wozić.

Później oczywiście czeka nas mnóstwo pracy. W zasadzie ciągle trzeba coś robić. Każdy weekend wypada nam z życia 🙂

Więc gdzie te zalety? Jedziemy po kolei:

Praca na świeżym powietrzu

Wielu ludzi śmieje się, że jeździmy samochodami na siłownię, by tam biegać na bieżni. Działka to 100% trening w naturze. Kilka godzin pracy na działce daje nieźle w kość. Nie trenujemy na dusznej sali, ale wietrzymy się na łonie natury. Ponadto cała ta energia nie idzie psu w dupę, ale jest przetwarzana na konkretne korzyści.

Świeże warzywa i owoce

Wszystko, co wyhodujemy, a czego nie zeżrą nam szkodniki, będzie nasze. Warto przy tym wcześniej zastanowić się nad tym, co będzie dla nas najkorzystniejsze. Warto sadzić wszystkie ciemne owoce, bo mają dużo przeciwutleniaczy. Oczywiście sałata, rzodkiewka, szczypiorek… wszystko do pysznych kanapek. Generalnie to, co kupujemy w supermarketach ma się nijak do świeżutkich warzyw z działki. Zwłaszcza młodziutkich.

Zdrowie i oszczędności

Biorąc pod uwagę dwa powyższe punkty, działka to inwestycja w nasze zdrowie. Jedna z najrozsądniejszych ever. I jeżeli zestawimy koszty np. pustej działki z kosztem karnetów na siłkę, okazuje się, że jednak w skali roku działka jest tańsza. Nie mówiąc już o kasie, którą zaoszczędzimy jedząc swoje własne owoce i warzywa.

Teren rekreacyjny

Jeżeli macie dzieciaki, to działka jest super. Warto zadbać o bezpieczeństwo. Niestety najciężej uchronić przed kleszczami i owadami żądlącymi, ale w ogólnym rozrachunku taki ogrodzony teren jest stosunkowo bezpieczny. Poza pracowaniem można też się bawić i wypoczywać. Niekoniecznie grillować, bo to podobno straszna chu**za dla bebechów.

Satysfakcja

Tworzymy coś materialnego, posiadającego pewną określoną wartość. W dzisiejszych czasach, gdzie większość rzeczy jest wirtualnych, to naprawdę cenne doświadczenie.

Nauka i doświadczenie

Hodowla warzyw to coś, o czym warto mieć jakiekolwiek pojęcie. Nie muszę chyba tłumaczyć dlaczego.

fot.pixabay.com

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s